pudełka na zabawki / boxes for toys

 
     Wpadłam w szał szycia pudełek. Szyłam i szyłam i powstały 4 sztuki. I wszystkie już są wypchane po brzegi zabawkami / przydasiami. :) Powstaną następne, już mam kilka pomysłów, niech mnie nikt nie próbuje powstrzymać! :) Hania nauczyła się wspinać na to największe i sama wyciąga zabawki ze środka. Nie ma co więcej pisać, wystarczą zdjęcia. A na końcu mała autoreklama.





     Po kilkunastu uszytkach dla tak zwanych "krewnych i znajomych króliczka" postanowiłam, że się "ometkuję". No i powstało logo i nazwa i sklep na Etsy i plany, plany, plany... Marzę na przykład o wzięciu udziału w targach. Jednych, drugich, trzecich... Ale nie mam na razie jak, więc szyję na zapas, marzę, kombinuję i zawracam głowę różnym miłym osóbkom (tu ściskam Natalię z Ekoubranek :) )

     Pracuję nad stroną: Szybki Leniwiec, www.szybkileniwiec.pl, Chcę tam umieszczać te bardziej "komercyjne" (hi ale wielkie słowo!) uszytki. I tam są też zdjęcia z logo, o na przykład takie:

I już :) Zapraszam serdecznie :)

14 comments:

  1. To ty już jesteś na etapie wszędobylskich zabawek! Pojemniki są super.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, zabawki są wszędzie - najlepsze są takie, które w jakikolwiek sposób wydają dźwięk. :)

      Delete
  2. oj tak zabawki są żywe i same chodzą :D także takie pojemniki to świetna sprawa :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :) chodzą i rzucają się pod nogi akurat jak idziesz... A już majstruję kolejne, dżinsowe tym razem... :)

      Delete
  3. Uwielbiam takie pudełka! :-) Powodzenia, realizacji wszystkich Twoich planów! :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Ja tak naprawdę liczę na jedne targi - jedne, całodniowe targi i mogę umierać ;)

      Delete
  4. Gratulacje:) Szybkiego rozwoju!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo :) Tylko tak widzę, że chyba zły moment wybrałam - akurat mała zaczęła się przemieszczać... Zabiera mi nożyczki... :) Prace postępują baaaardzo powoli :)

      Delete
    2. Hi, hi, teraz to już będzie tylko gorzej, mobilne dziecko to pożeracz wolnego czasu;) Więc nie ma co czekać, trzeba córcię uczyć szycia:D

      Delete
  5. Trzymam kciuki za realizację planów! Tylko mi tu wychodzi że z Ciebie żaden leniwiec :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Leniwiec! Tylko ja łamię stereotypy :P

      Delete