Hasło przewodnie tego małego uszytku brzmi "pod wpływem impulsu". Długo broniłam się przed zakupem tabletu, ale pod wpływem impulsu zrobiłam sobie prezent. Po zakupie bardzo szybko okazało się, że bez pokrowca tablet jest narażony na utratę zdrowia i życia :) (rączki Hani go podnoszą i równie szybko upuszczają na podłogę...). Potrzebny był pokrowiec - i to bardzo szybko - tak więc pod wpływem impulsu sobie taki uszyłam.
Spodnie, Burda 3/2014 mod 115
Przyznam szczerze – ten uszytek był dla mnie ogromnym wyzwaniem. Po pierwsze – nigdy wcześniej nie szyłam spodni. Bałam się bardzo, bo coś mi
mówiło, że mała ilość postów dotyczących spodni na obserwowanych przeze mnie
blogach o tematyce „szyciowej” może oznaczać, że nie jest to takie proste, jak
mogłoby się wydawać.
Spódniczka z okropnie brzydkiej sukienki :)
Ta deklaracja padała z moich ust wiele razy: kocham second-handy! Umiejętność szycia przy tego typu miłości jest wybitnie przydatna :) Taka na przykład spódniczka...
sukienka dla Hani na "specjalną okazję"
Hania potrzebowała sukienki. Takiej - wiecie - na tak zwaną "specjalną okazję". Bardzo chciałam, aby wyszło skromnie i elegancko a do tego miałam ogromną ochotę na "romans" z tiulem. Po kilku godzinach szycia, doszywania, poprawiania i ulepszania tego, co mi wyobraźnia podpowiadała - powstała sukienka.
Jak naszyć aplikację
Dla większości z Was to pewnie oczywiste. I w sumie kiedyś już o tym pisałam w poście o [ Leniwcu na bluzie ]. Ale dzisiaj mała powtórka z rozrywki - bo raz odkryty patent przydaje się wiele razy :) A dobre rzeczy trzeba utrwalać. Bo ten patent jest dobry i będę się tego trzymać :)
farbowanie kurkumą
Kupiłam spodenki w pewnym powszechnie znanym sklepie, w którym uprawiam od czasu do czasu "lidling' ;). Poszłam na spacer radośnie odziana w najnowszy szyk mody z najnowszej kolekcji ( ;) ;) ) i minęłam dwie panie w takich samych."Tak nie może być" - pomyślałam. Nie miałam pod ręką żadnych farb do tkanin, więc sięgnęłam po metody domowe: kurkuma zawsze barwiła palce na długi czas po marynowaniu kurczaka, postanowiłam więc "zamarynować" spodnie :)
Szyfonowa spódnica maksi
Do uszycia tej spódnicy zmotywowało mnie kolejne "Wspólne Szycie" grupy Warszawa Szyje (więcej info [ tutaj ]). Taka spódnica marzy mi się od dawna a tkanina na nią leży i czeka i czeka i czeka.. Właściwie: czekała, bo zostały już skrawki. No i w końcu mogę napisać uwagę, której zawsze zazdrościłam wielu szyjącym: "projekt własny" ;)
Jak przewinąć tunel?
Problem przewijania wąskich i długich tuneli pojawił się wraz z maskotkami - leniwcami w wersji mini - a konkretnie z ich wąskimi łapkami Poszukałam, poczytałam, zasięgnęłam rady (Grupa Warszawa Szyje - link działa tylko członkom grupy) i przetestowałam kilka metod. Ta, którą przedstawię dzisiaj była dla mnie objawieniem. Objawieniem tak wielkim, że zasłużyła na post, niech wiedzą ci, którzy nie wiedzieli :)
Przeróbka sukienki (po raz drugi) i sposób na wykończenie rękawków
Tę sukienkę [ już raz poprawiałam ]. Wtedy byłam w ciązy i pojęcie "za szerokie ubranie" dla mnie nie istniało. Teraz, zakochana w tkaninie, z której jest ona uszyta, postanowiłam nadać jej mniej ciążowego charakteru. Samo zwężanie było proste, nie było tu wielkiej filozofii, jestem jednak dumna z wykończenia rękawków - a właściwie tego, co po nich zostało. Dzielę się tym pomysłem, bo sama wiem na pewno, że jeszcze do niego wrócę :)
Ochraniacz na krzesełko
Moje uszytki ostatnio są typowo "praktyczne". Nie mam czasu na szycie dla siebie (choć sterta wykrojów i materiałów na sukienki czy spódnice urosła do ogromnych rozmiarów - ale poczekają, bo wiedzą, że je kocham ;) ). Póki co muszę zadowolić się szyciem rzeczy ułatwiających życie mi i Hani :) Tym razem padło na pokrowiec na fotelik do karmienia. Kupiliśmy najprostszy model dostępny w Ikea. Dostępne były również pokrowce Ikeowskie, ale miałam w domu ładną tkaninę i jakoś tak stanęło na wersji "handmade" :)
Subscribe to:
Posts (Atom)


