Czasem zdarza się tak, że jakieś ubranie lubimy tak bardzo, że nie wyobrażamy sobie wyrzucenia go, jeśli jego pierwsza młodość przeminie. Dobrze, że po pierwszej młodości następuje druga :) Taką właśnie drugą młodość dostał żakiet z podszewką, który mieszka w mojej szafie już od dawna.
Sukienka Burda 7/2014 mod 116
Sukienkę uszyłam z... kocyka zakupionego w Biedronce :) Wpadł mi w oko kolor, choć poszłam kupić szary - stanęło na bordowym. Od razu miałam wizję tego, co z niego powstanie i, co nie zdarza się często, wizję tę zrealizowałam dokładnie tak, jak planowałam.
Art quilt - nowe odkrycie
Miałam ostatnio ogromną przyjemność wzięcia udziału w warsztatach z art quiltu poprowadzonych przez Szkołę Patchworku Anny Sławińskiej.
Gdybym miała możliwość wykradzenia jakiejś dziury w czasoprzestrzeni, aby siedzieć przy maszynie bez przerwy - siedziałabym i szyła, szyła, szyła! Ubrania - to jedno. Ale cuda, jakie można wyczarować przy wykorzystaniu poznanej na zajęciach techniki! Dech w piersiach zapierają! Nagle okazało się, ze nawet najmniesze skrawki tkaniny mogą być wykorzystane - to bardzo niedobrze, bo moje pudła ze ścinkami pękają w szwach i nie zapowiada się, abym ograniczyła ich ilość poprzez POSPRZĄTANIE... No bo jak wyrzucać takie cuda, które mogą posłużyć do stworzenia takich małych dzieł sztuki.
Jak 'sprytnie' skrócić spodnie?
Ten sposób skracania spodni pokazała mi mama. Lubię go stosować, bo jest odwracalny, kilka razy już mi się ta "opcja" przydała :) a do tego pozwala zachować oryginalne wykończenie nogawki.
Bluza z historią i jej nowe życie
Bluza, którą przerobiłam tym razem ma ponad 25 lat. Zdjęcie "przed" jest pobrane z Internetu - oczywiście jest to zdjęcie innej bluzy bo... Mój telefon spontanicznie wykasował mi zdjęcie TEJ bluzy, które zrobiłam przed przeróbką. Wyglądała ona - jeśli chodzi o kształt - podobnie do tej:
kolejne spotkanie pod hasłem "uszyj jasia" + POTRZEBUJEMY TKANIN!!
Zapraszam w imieniu grupy "Warszawa Szyje" na spotkanie szyciowe pod szyldem akcji "Uszyj Jasia".
Czym jest akcja "Uszyj Jasia"?
Każdy z nas zaczyna życie w szpitalu (Wojciech Bonowicz)
Szpital. Jaki jest każdy widzi, każdy wie. Wiem, wiem - wielu z nas naoglądało się filmów, gdzie próbują nas przekonać, że pobyt w takiej placówce staje się nawet przyjemny. Możemy poleżeć sobie w izolatce, na wygodnym, nowoczesnym łóżku. Obok na szafce stoją kwiaty w wazonie a w oknach powieszono piękne firanki. Ale to tylko filmy. Jak jest faktycznie wielu z nas przekonało się na własnej skórze.
Pewnego dnia, pewna mama trafiła do szpitala ze swoim dzieckiem. Po kilku dniach pobytu, podczas zmiany pościeli zauważyła, że poduszka jej dziecka nie ma poszewki. Zapytała się, dlaczego? Odpowiedź była banalna- skończyły się. Mama długo nie myśląc powiedziała: "No to uszyję".
I tak to się zaczęło.
Cały pomysł zrodził się w głowie Natalii - autorki bloga Ekoubranka.
2. 01. 2013 r. rozesłana informacja o potrzebie uszycia poszewek na poduszki pojawiała się na coraz to nowych blogach. Kolejne jaśki powstawały i kolejne osoby pomagały.
Sukienka: "Burda - szkoła szycia"
Byłam dzielna. Całe lato broniłam się przed dzianiną dresową :) Nie dlatego, że mi się nie podoba a dlatego, że przez pewien czas szara dresówka była WSZĘDZIE. No, ale co ja poradzę, że i mi się ona podoba...? Że jest miła w dotyku i wygodna w noszeniu? To nie moja wina przecież ;) No i dlatego i ja popełniłam z tej tkaniny sukienkę - idąc jednocześnie na wojnę niewykończonym, postrzępionym dekoltom, nieobrzuconym dołom i rękawom.
Hasło przewodnie tego małego uszytku brzmi "pod wpływem impulsu". Długo broniłam się przed zakupem tabletu, ale pod wpływem impulsu zrobiłam sobie prezent. Po zakupie bardzo szybko okazało się, że bez pokrowca tablet jest narażony na utratę zdrowia i życia :) (rączki Hani go podnoszą i równie szybko upuszczają na podłogę...). Potrzebny był pokrowiec - i to bardzo szybko - tak więc pod wpływem impulsu sobie taki uszyłam.
Spodnie, Burda 3/2014 mod 115
Przyznam szczerze – ten uszytek był dla mnie ogromnym wyzwaniem. Po pierwsze – nigdy wcześniej nie szyłam spodni. Bałam się bardzo, bo coś mi
mówiło, że mała ilość postów dotyczących spodni na obserwowanych przeze mnie
blogach o tematyce „szyciowej” może oznaczać, że nie jest to takie proste, jak
mogłoby się wydawać.
Spódniczka z okropnie brzydkiej sukienki :)
Ta deklaracja padała z moich ust wiele razy: kocham second-handy! Umiejętność szycia przy tego typu miłości jest wybitnie przydatna :) Taka na przykład spódniczka...
Subscribe to:
Posts (Atom)

